|
|
Po śmierci Stefana I państwem węgierskim wstrząsać zaczęły walki dynastyczne i bunty. Walczyli ze sobą stronnicy chrześcijaństwa i pogaństwa, zwolennicy nowowybranego władcy i osadzenia na tronie członka klanu Arpadów. Osłabiało to bardzo kraj i narażało go na niebezpieczeństwo zakusów ze strony sąsiadów. Król Piotr przybył osiąść na tronie węgierskim z bardzo liczną świtą niemiecką i włoską, która szybko nauczyła się w bezwzględny sposób wykorzystywać swą nadrzędną pozycję względem Arpadów.
Takie zachowanie doprowadziło w końcu do wybuchu otwartego buntu w 1041r, który zakończył się wygnaniem Piotra i osadzeniem na tronie Aba Samuela, jednego ze szwagrów króla Stefana I. Nowy król szybko zraził do siebie swym okrucieństwem nawet najzagorzalszych zwolenników. Aby ratować swą pozycję wystąpił z propozycją zniesienia feudalizmu i powrotu do dawnych zasad wspólnoty plemiennej, niestety nie uzyskał poparcia uciskanych mas chłopskich. W 1044r musiał stawić czoła armii swych przeciwników, wspieranych wydatnie przez cesarza Henryka III, a przegrana bitwa pod Györ stanowiła kres jego panowania.
Cesarz Henryk III przywrócił na tron króla Piotra, zaś same Węgry uczynił lennem niemieckim. Jego zwierzchnictwo nie trwało jednak zbyt długo, a to za sprawą buntu pogan, na którego czele stanął Vata. Zbuntowani pasterze domagali się powrotu starego porządku, zniesienia chrześcijaństwa i "wytępienia" wszystkich księży i biskupów. Zaprzestali płacenia dziesięciny i zaczęli mordować duchownych, zaś ich ofiarą padł nawet sam król. Gdy sytuacja stawała się krytyczna, na Węgry powrócił jeden z wygnanych przez Stefana potomków klanu Arpadów - książę Andrzej (Endre 1046-1060). Przy pomocy wojsk ruskich przywrócił porządek w kraju, objął tron i wyzwolił państwo spod władzy cesarza niemieckiego. Mimo że Henryk III jeszcze dwukrotnie usiłował upominać się o swoje wasalskie "prawa", napotkał zacięty opór i nie udało mu się ponownie podporządkować sobie sąsiada.
Kolejnym królem został młodszy brat Andrzeja, Béla (1060-1063). Musiał stawić czoła kolejnemu buntowi pogan (tym razem pod wodzą János'a, syna Vaty), który co prawda został stłumiony, jednak bardzo poważnie osłabił państwo. Intrygi cesarskie potęgowały jeszcze panujący zamęt, kłóciły klan Arpadów i doprowadzały do wewnętrznych walk dynastycznych. Dopiero uwikłanie się cesarstwa w walkę z papiestwem o inwestyturę pozwoliło Węgrom na odbudowę państwa i kilka lat spokoju.
W tym czasie na Węgrzech dokonało się kilka ważnych przemian społecznych. Głównym celem króla stała się wewnętrzna walka z tzw. "wolnymi" chłopami, którzy uciekając przed feudalizmem i właścicielami ziemskimi emigrowali na odludne i dalekie tereny. Poszanowanie dla własności prywatnej ugruntował król św. Władysław (Szent Laszló 1077-1095) stosując drakońskie kary wobec ją naruszających. Nie zdołał jednak zapobiec rozrostowi latyfundiów prywatnych i kościelnych, dokonującemu się kosztem dóbr królewskich (podobnie jak nic w tej sprawie nie udało się uczynić jego następcy - królowi Kolomanowi 1095-1116). Sukcesy odniósł za to w polityce zagranicznej, przyłączając do Węgier Siedmiogód oraz rozpoczynając podbój Chorwacji. Koloman natomiast uwikłał się w długą i wyczerpującą rozgrywkę z księstwem Weneckim, przez co nigdy do końca nie udalo mu się opanować obszaru Dalmacji.
Pod koniec panowania Koloman musiał jeszcze raz stoczyć walkę z cesarzem niemieckim. Brat węgierskiego króla zapragnął obalić legalnego władcę i poprosił o pomoc sąsiada z północy, przyrzekając mu w zamian poparcie w walce z papiestwem. Tym razem jednak Kolomon zdołał zwyciężyć, a swego brata i jego nieletniego syna rozkazał oślepić. Ponieważ nie znana była wówczas zasada primogenitury, po jego śmierci walka o tron rozgorzała na nowo.
Dalej
|
|
|