|
|
W 1790r. cesarz Leopold II (1790-1792) zwołał krajowy sejm węgierski, którego zadaniem było doprowadzenie do kompromisu między dworem wiedeńskim a szlachtą madziarską. Habsburgom bardzo zależało na ustabilizowaniu sytuacji wewnętrznej swego królestwa, co związane było z sukcesami odnoszonymi przez rewolucję francuską (zawarli w tym celu sojusz z królem pruskim oraz sułtanem tureckim). Z drugiej strony sama szlachta również zaniepokojona była rozwojem wydarzeń we Francji, tym bardziej, że hasła rebeliantów zyskiwały coraz więcej zwolenników wśród węgierskiej inteligencji. Wszystko to otwierało drogę do zawarcia nowego porozumienia z cesarzem.
Sejm obradował w Pozsony. Początkowo opór szlachty był stosunkowo duży i Leopold II zmuszony był potwierdzić jej przywileje, w tym zobowiązać się do przestrzegania starej konstytucji oraz koronować koroną św. Stefana. Takie postępowanie Habsburga skłoniło Węgrów do zrzeczenia się dalszej walki o pełną niepodległość kraju, do czego swych reprezentantów zobowiązały sejmiki komitackie. Potwierdzono natomiast prawo chłopów do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania, przyznano im znaczne ulgi w sądownictwie, ogłoszono wolność wyznania (potwierdzając w ten sposób postanowienia pokoju z Wiednia i z Linzu), bardzo ważnym stał się również artykuł X ustawy z 1791r. Mówił on, że Węgry są państwem wolnym i niezależnym w rządach, z własną konstytucją, prawami i obyczajami. Artykuł XVI stanowił natomiast, że Węgrom nie można narzucić języka obcego (w domyśle - niemieckiego), językiem oficjalnym pozostać miała łacina, ale węgierski wprowadzono do szkół jako przedmiot dodatkowy.
Sejm 1790-91 miał bardzo ważne znaczenie dla węgierskiego ruchu narodowego. Okres panowania Józefa II wyzwolił u Węgrów wielkie siły gotowe do walki o niepodległość, których głównym kołem zamachowym stała się średnia i drobna szlachta. Kierunek działania nadawała inteligencja - pisarze i czołowi przedstawiciele madziarskiego oświecenia. Jednak wyniki kompromisu z dworem wiedeńskim daleko odbiegały od oczekiwań - szlachta przelękła się po raz kolejny radykalizmu społecznego i postępów rewolucji społecznej i ponownie ukorzyła się przed cesarzem. Zahamowało to na dłuższy czas rozwój ruchów niepodległościowych i przyczyniło się do faktycznego wzmocnienia Habsburgów. Jednocześnie nie udało się zakończyć konfliktu z niemadziarskimi mieszkańcami naddunajskiego kraju.
Ukorzenie się szlachty przed cesarzem odebrano jak zdradę narodową. Początkowo łudzono się jeszcze, że Leopold II wprowadzi odpowiednie reformy i przestrzegać będzie postanowień sejmowych, ale wraz z jego śmiercią i objęciem trony przez Franciszka I (1792-1835) pozbyto się wszelkich nadziei. Nowy monarcha rozpoczął urzędowanie od wzmocnienia kontroli policyjnej, wzmocnienia systemu cenzury i mianowania własnych ministrów ds. węgierskich. Nic dziwnego, że w takich warunkach hasła rewolucji francuskiej zyskały w krótkim czasie znaczną popularność, a na terenie całych Węgrzech powstawać zaczęły kluby dyskutanckie, w których szeroko omawiano wydarzenia zachodzące na świecie. Jeden z nich przekształcił się wkrótce w organizację spiskową związaną z nazwiskiem Martinovicsa.
Martinovics pochodził z biednej mieszczańskiej rodziny peszteńskiej, wcześnie osierocony przez ojca odebrał staranne wykształcenie w zakonie franciszkanów i zyskał stopień doktora teologii i filozofii. Wykładał na Uniwersytecie Lwowskim i dużo podróżował po Europie, a w 1790r. zainteresował się polityką. Na dworze Leopolda II rozpoczął karierę jako płatny agent, donosząc monarsze o planowanych działaniach ruchu patriotycznego i lóż masońskich. Nagrodzony został za to stanowiskiem nadwornego chemika, jednak stracił je po śmierci króla. Wtedy obrócił się przeciw Habsburgom i zaczął aktywnie udzielać się przy organizacji antydworskiego spisku. Jego słaby charakter i zmienność poglądów okazały się później poważnie zaciążyć na losach ruchu narodowościowego.
W tym okresie na Węgrzech rozróżnić można było dwa nurty narodowe: demokratyczno-radykalny skupiający inteligencję i patriotyczny - skupiający drobną szlachtę komitacką. Martinovics postanowił utworzyć z nich dwie odrębne organizacje spiskowe, przy czym radykałowie (zwani Towarzystwem Wolności i Równości) stanowić mieli ciało zarządcze i nadrzędne nad patriotami (Towarzystwem Reformatorów). Programem tych drugich była walka o niepodległość i dokonanie nieznacznych reform społecznych kraju, programem tych pierwszych (trzymanym rzecz jasna w wielkiej tajemnicy) - przebudowa państwa w duchu rewolucji burżuazyjnej i wyeliminowanie szlachty od kierowania państwem. Tak różne dążenia wymagały także różnej propagandy, dlatego Martinovics wydał dwie różne broszury dla każdej z organizacji.
Z dwoistości ruchów narodowych niezadowoleni byli najbliżsi współpracownicy Martinovicsa, ten jednak uspokajał ich zmyślonymi informacjami na temat gotowości do wzniecenia powstania oraz na temat możliwości otrzymania wsparcia z Europy na czas walk. Na podstawie tych nieprawdziwych danych rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwania zwolenników walki niepodległościowej, na której trop bardzo szybko wpadła policja cesarska. Pojmany Martinovics natychmiast wydał wszystkich swoich najbliższych współpracowników, w sumie aresztowano ponad 150 osób zamieszanych w działalność spiskową przeciw monarchii. Mimo że profesor wykazywał dużą wolę współpracy, wraz z 18 innymi więźniami skazany został na karę śmierci, a wyroki wykonano.
Spisek Martinovicsa utwierdził szlachtę w słuszności decyzji podjętej na sejmie 1790-91. Wykazał, że społeczeństwo węgierskie nie było jeszcze przygotowane na walkę o niepodległość i na radykalny przewrót społeczny oferowany przez rewolucję francuską. Dążenie szlachty do współpracy z Habsburgami było tak duże, że nawet po zajęciu Wiednia przez Napoleona nie podchwycono jego obietnic ofiarowania Węgrom niepodległości w zamian za opowiedzenie się przeciw Franciszkowi I. Co więcej, szlachta zwołała pospolite ruszenie i zmierzyła się pod Györ z armią napoleońską, ponosząc co prawda sromotną klęskę (bitwa ta wykazała całkowitą bezużyteczność ruszenia w nowoczesnej walce), ale pieczętując układ z wiedeńskim dworem.
Układ ten przetrwał do roku 1812, gdy pod wpływem działań wojennych i ogólnie niesprzyjającej sytuacji na świecie nastąpił znaczny spadek pieniądza i cesarz zadecydował o dewaluacji forinta. Naraził tym szlachtę na poważne straty, toteż zaczęła ona protestować wskazując na brak podstaw prawnych do wydania podobnego patentu, a jednocześnie pod obrady sejmu ponownie włączono zagadnienia związane z językiem węgierskim. Zakończenie wojny z Napoleonem pozwoliło Franciszkowi I na podjęcie zdecydowanych działań - rozwiązał sejm węgierski łamiąc konstytucję i powrócił do systemu rządów absolutnych.
Dalej
|
|
|