|
|
Zima nie sprzyjała rozwojowi powstania ani rewolucjonistom. Jedyne sukcesy odnosił polski generał Józef Bem, który dowodził walkami w Siedmiogrodzie, choć każde zwycięstwo wojsko i tak okupiało dotkliwymi stratami. W marcu udało mu się w końcu zdobyć stolicę Sasów Nagyszeben, a resztki armii nieprzyjaciela wypędzić z tych terenów - ten sukces odbił się szerokim echem na całych Węgrzech i nieco poprawił niewesołe nastroje Madziarów. Bem do dziś uważany jest za bohatera narodowego Węgier i nazywany często "ojczulkiem Bemem", "bohaterem wolności" i "przyjacielem ludu". Dzięki jego działaniom, mimo nieciekawej sytuacji na froncie zachodnim i coraz tragiczniejszej sytuacji ekonomicznej kraju, Węgrzy zdołali przygotować się do dalszej obrony ojczyzny.
Brak większych sukcesów w walce na froncie zachodnim i zła sytuacja gospodarcza sprzyjała szerzeniu głosów przeciwnych kontynuowaniu powstania. Zupełnie nie zgadzał się z nimi Kossuth, jednak i on dostrzegał złożoność okoliczności i czuł, że należy podjąć zdecydowane działania w kierunku zwycięskiego zakończenia walk. Postawił na politykę zagraniczną, jednak nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów. Mocarstwa zachodnie, głownie Anglia i Francja, na których pomoc liczył Kossuth, nie traktowały Węgier jak naturalnego sojusznika i nie kwapiły się do podjęcia jakichkolwiek działań.
Działania dyplomacji węgierskiej silnie popierali za to Polacy, polscy emigranci pomagali Madziarom w nawiązywaniu kontaktów z przedstawicielami zachodnich rządów, wydatnie też wsparli ten kraj militarnie. Na Węgrzech powstał nawet liczący 3000 żołnierzy polski legion (pod wodzą Józefa Wybickiego), którego obecność wydatnie przyczyniła się do zwycięstwa Węgrów w bitwie pod Hatvan w czasie wiosennej ofensywy. Legion w dosłownie ostatniej chwili zjawił się na miejscu walki i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Madziarów. Kolejne dwie bitwy, pod Tápióbicske i w okolicach Gödöllo również rozstrzygnęły się na korzyść powstańców. Ich efektem było rozbicie armii feldmarszałka Windischgraetz'a, który musiał wycofać się z zajmowanych terenów i wkrótce został odwołany do Wiednia, a jego miejsce zajął generał Ludwik Welden.
Pomyślny rozwój sytuacji pchnął Kossutha do działania - 14 kwietnia 1849r. ogłosił na uroczystej sesji obu izb parlamentu detronizację Habsburgów, a pięć dni później opublikował zatwierdzoną przez Sejm "Deklarację Niepodległości". Kolejnym ruchem byłego premiera było rozwiązanie Komitetu Obrony Narodowej i powołanie niepodległego rządu, na czele którego stanął Bertalan Szemere, były minister spraw wewnętrznych w rządzie Batthány'ego. W jego skład weszli ponadto L. Csányi (minister robót publicznych i komunikacji), S.Vukovics (minister sprawiedliwości), K. Batthány (brat straconego premiera, minister spraw wewnętrznych i minister rolnictwa, przemysłu i handlu), M. Horváth (minister wyznań religijnych i oświaty) i F. Duschek (minister skarbu). Kossuth zachował dla siebie tytuł i stanowisko prezydenta-gubernatora państwa. Rząd ten, według nowego premiera, był rządem rewolucyjnym, republikańskim i demokratycznym. Nie wszedł do niego żaden przedstawiciel lewicy, która w tym czasie utworzyła nową Partię Radykalną.
Tymczasem sytuacja na frontach nadal rozwijała się pomyślnie. Generałowie Bem i Perczel rozbili powstańców serbskich i osiągnęli dawną granicę państwa, wojska węgierskie zdobyły Vac i Komarno, a z końcem kwietnia już cały kraj wolny był od nieprzyjaciela (prócz zamku budańskiego, który okupowała silna załoga austriacka). Jednak owoce zwycięstwa zostały zmarnowane, głównie za sprawą skrycie sprzyjającego Habsburgom generała Görgey'a. Ścigał on nieprzyjacielskie wojska, ale jedynie do granicy, po czym zawrócił do stolicy by wyzwolić Budę. Pozwoliło to dworowi na skompletowanie i uzupełnienie swych sił oraz uzyskanie niezbędnej pomocy z zagranicy, tak że rychło armia austriacka była znów potężna i gotowa do kontrataku.
Dalej
|
|
|